2016 06 25 – Brebenieskuł

2016 06 25 E7 BrebenieskułSiódmy dzień piątej wyprawy w Karpaty Wschodnie. Dzisiaj bijemy rekord szybkości wyjścia na trasę. Budzimy się pół do piątej i po kilkunastu minutach wychodzimy z chatki. Naszym celem jest kocioł Dzembroni, Munczel 1998 i Brebenieskuł 2035. Świt w górach jest prześliczny. IMG_3355Nad doliną Bystreca jeszcze zalega mgła ale Kostrzyca i pasmo Skupowej w Hryniawach już wystaje ponad nią. Ponownie wyraźnie widać, że to tak naprawdę jedno pasmo górskie przecięte po środku przez Czarny Czeremosz. Z chatki podchodzimy na przełęcz przy nadajniku telefonii komórkowej. Stąd kierujemy się na zachód czarnym szlakiem. Schodzimy z grzbietu IMG_3354Koszaryszcza na przełęcz pomiędzy Bystrecem a Dzembronią. Dopóki jest droga idzie się bardzo dobrze ale na samej przełęczy trzeba się przebić przez kilkaset metrów ogrodzonych pastwisk. O tej porze dnia, szczególnie po wczorajszej ulewie, są całe mokre. Po chwili czujemy się jakbyśmy przechodzili przez strumień. Dodatkowo zeszliśmy ze wzniesienia i zagłębiliśmy się we mgłę. 2016 06 25 E7 Brebenieskuł MapaWidoczność spadła do kilkudziesięciu metrów. Ponieważ ścieżka nie jest jakoś szczególnie widoczna trzeba raczej zdać się na kompas albo GPS. Po dłuższej chwili dochodzimy do granicy lasu. Od tego miejsca idziemy ścieżką leśną. Po drodze jest jeszcze jedno bardzo bagniste miejsce, które szczególnie po deszczu przechodzi się dość trudno. Rozpoczyna się dosyć strome podejście na połoninę Czufrową trawersem Stepańca 1650. Po drodze dochodzi zielony szlak z Dzembroni. Na samej połoninie Czufrowej kończą się znaki zielone i czarne. IMG_3362Jest kilka sympatycznych strumieni. Przy jednym z nich przystajemy na herbatę i śniadanie. Idziemy dalej niewyznakowaną ścieżką wzdłuż potoku Dzembronia. Po chwili słabo widoczne rozstaje. My idziemy lekko w prawo na Munczel 1998. Prosto ścieżka prowadzi na przełęcz 1763 pomiędzy Smotryczem  1894 a Popem Iwanem Czarnohorskim 2028. Tą drugą będziemy szli jutro. Nasz ścieżka łukiem wzdłuż potoku skręca na północ. Idziemy teraz w morzu kosówki ale widać, że ktoś w tym roku przeszedł tędy z piłą i przyciął gałęzie. Strumień się kończy, wychodzimy z kosówki na połoninę. Ścieżka robi się coraz mniej widoczna. Otwierają się za to przepiękne widoki na kocioł Dzembroni. Naprawdę jest to jedno z najpiękniejszych miejsc w całej Czarnohorze. Na załączonej panoramie bardzo wyraźnie widać dwa „ząbki”. Pierwszy po lewej na szczycie Smotrycza 1894 będący skałą a drugi po środku na szczycie Popa Iwana Czarnohorskiego 2028 będący obserwatorium astronomicznym. Kolejne punkty pozwalające na łatwą identyfikację szczytów z dalszej perspektywy. IMG_3367Do Munczela 1998 przebijamy się wzdłuż pozostałości po okopach z pierwszej wojny światowej. Ścieżki bardziej nie ma niż jest. Przed szczytem mnóstwo pozostałości po wojnie. Setki metrów okopów i zardzewiałego drutu kolczastego leżącego na ziemi. Bardzo należy uważać aby się w niego nie zaplątać. Z Munczela 1998 bardzo ładna panorama na Brebenieskuła 2035 i w oddali Howerlę 2061. Z tej perspektywy dobrze widać pozostałości śniegu na Brebenieskule tworzące znak smoka. IMG_3398W szybki sposób pozwalało nam to lokalizować Brebenieskuła szczególnie w późniejszym okresie wyprawy z Hryniaw. Ponadto na zdjęciu ujęcie Szpyci 1863 na tle Howerli. Powoli zaczyna się chmurzyć. Dzisiaj niestety wcześniej niż zwykle. Postanawiamy mimo to iść na Brebenieskuł 2035. Schodzimy na przełęcz i wchodzimy w gęstą jak mleko mgłę. Widoczność spada do kilkudziesięciu metrów. Na szczęście okazało się, że to była miejscowa chmura i po dojściu na szczyt ją przewiało. Przy kamiennym kopcu na Brebenieskule 2035 robimy zdjęcie grupowe. Humory dopisują bo chmury się rozwiały na tyle, że można zrobić zdjęcie sąsiedniego szczytu Gutin Tomnatyk 2016 z leżącym u jego podnóża (niestety w cieniu) jeziorem Brebenieskuł. IMG_3401Czarnohora jest przepiękna. Już żałujemy, że zabrakło nam jednego dnia na przejście z Bystreca przez Maryszewską zielonym szlakiem na Szpyci 1863 i dalej na Rebrę 2001, Gutyn Tomnatyk 2016 i do jeziora Brebenieskuł. Ale to przecież nie jest nasz ostatni przyjazd w Czarnohorę. Planujemy na przyszłość część maramureską z Pietrosem Czarnohorskim 2020 to pewnie na Gutyn Tomnatyk 2016 wejdziemy od zachodu na przykład z miejscowości Łuhy niebieskim szlakiem. Dość rozważań o przyszłości. Schodzimy na przełęcz wzdłuż słupków granicznych, trawersujemy już Munczela aby nie musieć przedzierać się przez druty kolczaste i  ponownie zagłębiamy się we wspaniały kocioł Dzembroni. Wracamy tym samym śladem. Po dojściu do strumyka na połoninie Czufrowej przystajemy na obiad. Wypatrujemy naszej jutrzejszej ścieżki idącej dnem kotła na przełęcz 1763 pomiędzy Smotryczem 1896 i Popem Iwanem Czarnohorskim 2028. Idziemy dalej. Przez chwilę mamy ochotę zejść zielonym szlakiem do Dzembroni ale postanawiamy przygotować sobie na jutro drogę przez bagno przez Stepańcem. Zbieramy po drodze grube gałęzie aby poprawić przejście. Zostawiamy wszystko przygotowane na jutro. Już trochę jesteśmy zmęczeni dzisiejszym dniem a tu znowu trzeba iść pod górę. Rano nawet tego nie poczuliśmy ale pomiędzy bagienkiem a granicą lasu jest jeszcze „szczycik” i ze 100 metrów podejścia. Przełęcz pomiędzy Bystrecem a Dzebronią postanawiamy przejść lekko inaczej niż rano licząc, że znajdziemy lepszą ścieżkę na jutro. Znaleźliśmy ale jak się okazało następnego dnia z poranną rosą nie ma szans wygrać. Jeszcze drobne podejście na Koszaryszcze i dochodzimy do chatki. Na całej naszej trasie nie spotkaliśmy dzisiaj nikogo aczkolwiek główną granią Czarnohory przechodziło bardzo dużo grup. Bezpośrednio się z nimi nie zetknęliśmy ponieważ czerwony szlak omija od marmaroskiej strony zarówno Munczela 1998 jak i Brebenieskuł 2035.

Do mojej subiektywnej klasyfikacji kanonu szczytów Karpat Wschodnich z dzisiejszego dnia zaliczam Brebenieskuł 2035.

Pobieranie

Dodaj komentarz