2016 06 22 – Doboszanka

IMG_33122016 06 22 E4 DoboszankaCzwarty dzień piątej wyprawy w Karpaty Wschodnie. Tym razem nadrabiamy zaległości z ubiegłorocznego wyjazdu w Gorgany. Zabrakło wówczas czasu na Doboszankę 1754. Przepiękny szczyt w Gorganach w całości znajdujący się w granicach rezerwatu Gorgany. Z tego powodu nie ma wyznakowanych szlaków na żaden szczyt w grupie Doboszanki. Przynajmniej formalnie wchodzenie tam bez właściwego pozwolenia grozi konsekwencjami aczkolwiek od wejścia do doliny Zubrynki nie spotkaliśmy kompletnie ale to kompletnie nikogo. To uczucie będzie nam na tym wyjeździe towarzyszyło często. To trochę tak jakby całe pasmo górskie było wyłącznie dla ciebie. Nie wiem niestety w jaki sposób zdobyć formalne zezwolenie na wejście na Doboszankę.

Klasyczna droga wejścia na Doboszankę prowadzi z Rafajłowej doliną Dołżyńca do Ozirnego i dalej grzbietem na 2016 06 22 E4 Doboszanka MapaMedmeżyk 1736 i Doboszankę 1754. Ale każdy kto chociaż raz przejechał samochodem drogę z Nadwórnej do Rafajłowej wie, że jeżeli nie trzeba to lepiej tamtędy nie jechać. Tym bardziej, że wystarczy krótkie przestudiowanie mapy i wychodzi, że wspaniałym punktem wyjścia na Doboszankę może być Polanica. Wystarczy się „przebić” do doliny Zubrynki i szczyt jest w zasięgu wzroku. Dla nas dodatkową zaletą było to, że Polanica jest stosunkowo niedaleko od Worochty oraz to, że Bukowel Ski Resort gwarantował dobrą jakość drogi co się zresztą potwierdziło.

Ponownie wstajemy przed 6-tą rano i szybko wyjeżdżamy z naszej bazy Cottage Oberig w Worochcie. Polanica jako ośrodek narciarski zaskakuje mnie dosyć pozytywnie. Nie spodziewałem się tego rodzaju inwestycji na Ukrainie. IMG_3297Parkujemy samochód na parkingu piętrowym (płatne za dzień 20UAH) i wzdłuż trasy narciarskiej, żółtym szlakiem wchodzimy na Maryszeczok. Po osiągnięciu przełęczy chwilę idziemy czerwonym szlakiem ale zaraz skręcamy na północny wschód w ścieżkę do doliny Zubrynki. W międzyczasie dołącza do nas suczka, którą spotkaliśmy razem z całą jej rodziną przy trasie narciarskiej. Będzie nam towarzyszyła aż na szczyt Doboszańca 1701 i z powrotem. Nazwaliśmy ją Dobosia.

Ścieżka do doliny Zubrynki idzie wzdłuż potoku, jest niestety wąska i cała w mokrych od rosy trawach. Po dłuższej chwili nasze buty są całe mokre. Wyschną dopiero na gorganie przed Doboszańcem w pełni słońca. Dochodzimy do Zubrynki. Dalej kierujemy się zgodnie ze ścieżką z mapy w górę rzeczki. IMG_3327Po drodze mijamy gajówkę. Za nią należy przejść rzeczkę i obok starej tablicy rozpoczyna się najlepsze wejście na Doboszankę. My poszliśmy zgodnie ze wskazaniami mapy trochę dalej w górę Zubrynki. Po przeprawieniu się przez strumień znaleźliśmy ścieżkę. Obie drogi na Doboszankę po jakimś kilometrze się łączą i dalej wchodzimy na szczyt 1520 z polanką i miejscem na ognisko. Rozpościera się stamtąd fantastyczny widok na Doboszańca 1701. IMG_3300Wielka góra gorganu. Wydaje się, że za chwilę to wszystko się rozsypie w drobny mak. IMG_3322Jednocześnie trochę bardziej na wschód widok na Mały Gorgan, Syniak i Chomiak. Już schodziliśmy całe Gorgany wzdłuż i wszerz. Byliśmy i na Popadii i na Sywuli i na Połoninie Czarnej, Przeszliśmy całą Piszkonię i Synewir. Możemy śmiało powiedzieć, że prawdziwe Gorgany są tutaj. Takiej ilości tego kamienia jak na Doboszance, Małym Gorganie, Syniaku i Chomiaku nie ma nigdzie.

Jeszcze tylko drobna przełęcz, trochę kosówki i rozpoczyna się wejście po ruchomym gorganie na Doboszańca 1701. Ścieżka raz jest, raz jej nie ma. Widać, że rzadko używana. Mozolne wspinanie się po większych lub mniejszych ale przeważnie ruchomych kamieniach na szczyt. IMG_3319Cały czas idzie z nami Dobosia ale jest już bardzo zmęczona. Na szczęście przewidzieliśmy to, że będzie z nami szła i wzięliśmy z Zubrynki więcej wody aby starczyło dla nas wszystkich. Wreszcie szczyt Doboszańca 1701. Widoki wspaniałe na wszystkie strony świata. IMG_3302Poznajemy charakterystyczne kształty Połoniny Czarnej, Świdowca. Widać nawet Sywulę w oddali. A patrząc na południowy wschód charakterystyczna para Howerla i Piertos Czarnohorski. Dwie wielkie kopy przedzielone głęboką przełęczą. Bliżej za Zubrynką Mały Gorgan z Syniakiem i Chomiakiem. Widać nawet Jawornik nad Jaremczem.

IMG_3303Zostawiamy plecaki i idziemy na Doboszankę 1754. Po kilometrze główny szczyt. Stamtąd najbardziej spektakularny widok w Gorganach. Na zachód na Medmeżyk 1736 i za nim na Poleński 1693 i Kozi Gorgan 1616. Razem tworzą znak Batmana (zdjęcie główne na górze strony). W zeszłym roku wypatrzyliśmy to z Małego Gorganu teraz jesteśmy znacznie bliżej.
IMG_3321

Wracamy na Doboszańca. Po odpoczynku schodzimy do doliny Zubrynki tą samą drogą. Pod koniec wybieramy wariant „na wprost”, który sprowadza nas o wiele lepszą ścieżką nad Zubrynkę obok gajówki. Czas na obiad. Dobosia dostała oczywiście swoją porcję. Miejsce wymarzone na biwak. Po obiedzie szybki powrót do Polanicy. Odstawiamy Dobosię do rodzinki i biegiem w dół bo zaczyna grzmieć. Podczas naszego obiadu zdążyły się zebrać chmury, których nie zauważyliśmy z głębokiej doliny. Postraszyło ale przeszło bokiem. Wracamy na parking, pakujemy się do samochodu i jazda do naszej bazy w Worochcie.

Do mojej subiektywnej klasyfikacji kanonu szczytów Karpat Wschodnich z dzisiejszego dnia zaliczam oczywiście Doboszankę 1754.

Dzisiaj wyszło 40GOT w 10 i pół godziny.

Pobieranie

Dodaj komentarz