2016 06 20 – Howerla

IMG_32502016 06 20 E2 HowerlaDrugi dzień piątej wyprawy w Karpaty Wschodnie. Tym razem planujemy wspiąć się na najwyższy szczyt Czarnohory Howerlę 2061. Z naszej bazy w Cottage Oberig w Worochcie wyruszamy o 5:30 rano. W Zawojeli w punkcie przy szlabanie płacimy za wjazd do parku narodowego po 20UAH od osoby. S2016 06 20 E2 Howerla Mapapisują nas do rejestru wejść łącznie z danymi naszego samochodu. Droga do bazy w Zaroślaku jest trudna. Wznosi się wzdłuż Prutu na wysokość ponad 1300 metrów. Do przejechania zwykłym samochodem ale lepiej mieć wysokie zawieszenie (jak zresztą na całej Ukrainie). Nam się wszystko udało aczkolwiek kilka razy miałem ochotę zaparkować na poboczu i dalej pójść pieszo. Dojeżdżamy 6:30 do parkiIMG_3200ngu przy turbazie. Właściwy parking jest na dole przy straganach z pamiątkami. Na Howerlę wchodzimy niebieskim szlakiem po tak zwanych „plecach”. W połowie drogi postój na śniadanko. Gotujemy wodę na herbatę w naszym czajniczku i zajadamy kanapki z domowego chleba robionego przez Beatę. Samo podejście jest strome, około 800 IMG_3205metrów do góry na około trzech kilometrach. Dochodzimy na szczyt o 9-tej. Ze zdziwieniem stwierdzamy, że nie jesteśmy pierwszymi turystami na szczycie. Zaraz przed nami pojawiła się grupa studentów ukraińskich, którzy zapewne nocowali w namiotach gdzieś za Pietrosem Czarnohorskim 2020 gdyż wchodzili na szczyt od zachodu. Sam wierzchołek Howerli nie jest urodziwy. Panuje tutajIMG_3207 duży bałagan. Jest dużo różnego rodzaju obelisków. IMG_3206 Za to widoki z niego rekompensują wszystko.  Pierwsza panorama z Howerli jest w kierunku północnym.  Od lewej Pietros Czarnohorski 2020. Za nim pasmo Świdowca przechodzące w Połoninę Czarną. Dalej ledwo widoczne na zbliżeniu Gorgany: Doboszanka, Mały Gorgan, Syniak, Chomiak i Jawornik nad Jaremczem. Bliżej połonina Kukuł. Druga panorama z Howerli jest w kierunku południowo zachodnim. Od lewej główne pasmo Czarnohory z ledwo widocznym na zbliżeniu obserwatorium astronomicznym na Popie Iwanie Czarnohorskim 2028. Dalej w chmurach Marmarosy z Farakułem 1958 (już w Rumunii) i Popem Iwanem Marmaroskim 1938 na dzisiejszej granicy Ukrainy z Rumunią. Z prawej Pietros Czarnohorski 2020 za stosunkowo głęboką przełęczą od strony Howerli. W tle Wielka Bliźnica 1881 na Świdowcu.

SchodziIMG_3230my z Howerli czerwonym szlakiem na południe. Zejście jest bardzo strome. Idziemy na Turkuł 1933. Po drodze mijamy Breskuł 1911, Pożyżewską 1822 i Dantysz 1855. Sporo zachowanych słupków dawnej granicy Polski i Czechosłowacji z lat 1920-1938. Teraz na niektórych z nich pojawiły się znaki szlaku czerwonego.

Dochodzimy do Turkuła. Można go trawersować idąc głównym grzbietem Czarnohory ale zdecydowanie odradzam. Szczyt z fantastycznymi panoramami. Przede wszystkim na Howerlę razem z Pietrosem Czarnohorskim (zdjęcie główne na górze strony). Z tej perspektywy widać jak głęboka jest przełęcz pomiędzy tymi szczytami. Dodatkowo z lewej strony Pietrosa Czarnohorskiego wystaje Bliźnica na Świdowcu. Nad przełęczą Połonina Czarna a z prawej strony Howerli wyraźnie widoczny na zbliżeniu gorgan Doboszanki.

Bardzo ciekawa jest druga panorama z Turkuła w kierunku południowym. Od lewej pasmo Szpyci 1863 zamykające od IMG_3258południa zlewisko Prutu (po drugiej stronie Szpyci jest kocioł Gadżyny, tam bierze początek rzeka Bystrec dopływ Czarnego Czeremoszu). Dalej Rebra 2001 i Gutyn Tomnatyk 2016. I ciekawostka. Pomiędzy nimi na mocnym zbliżeniu widać obserwatorium astronomiczne na Popie Iwanie Czarnohorskim. Z lewej w tle najpierw Kostrzyca a dalej Beskid Huculski zwany inaczej Górami Pokuckimi.  W kotle pod Turkułem dobrze widoczne jezioro Niesamowite. Przed Szpyciami zlewające się z nimi Wielkie Kozły (pasmo pionowych skał).

Jeszcze tylko zdjęcie naszej grupy z Howerlą w tle i schodzimy do jeziora Niesamowitego. Jego okolice niestety ładniej prezentują się z góry. Na miejscu okazuje się, że to miejsce pielgrzymek Ukraińców. IMG_3263Trochę jak nasze Morskie Oko przy zachowaniu oczywiście właściwych proporcji. Stosunkowo łatwo tu się dostać żółtym szlakiem z Zaroślaka. Zdewastowana i zaśmiecona okolica. Czym prędzej uciekamy wspomnianym wcześnieIMG_3272j żółtym szlakiem w stronę Zaroślaka. Po drodze spotykamy kolejne osoby idące nad jezioro. Mijamy jeszcze kilka tablic parku narodowego i stację meteorologiczną na Pożyżewskiej i dochodzimy do Zaroślaka. W niczym nie przypomina porannej pustki. Handel na straganach na całego. Cała masa ludzi i samochodów na parkingu. Zjeżdżamy w dół do Zawojeli. Jeżeli już się tu wjechało to jakoś łatwiej zjechać. Wracamy do Worochty a w tle pierwsze pomruki burzy nad Howerlą.

Do mojej subiektywnej klasyfikacji kanonu szczytów Karpat Wschodnich z dzisiejszego dnia zaliczam oczywiście Howerlę 2061. Mam ochotę wrzucić tutaj również Turkuła 1933 ale decyzję podejmę dopiero jak wejdę na Gutyn Tomnatyk 2016 bo przypuszczam, że widok stamtąd na Howerlę i Pietrosa Czarnohorskiego będzie jeszcze bardziej spektakularny.

W sumie dzisiaj wyszło 31GOT w 10 i pół godziny.

Pobieranie

Dodaj komentarz